Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Do Sejmu trafił projekt likwidacji IPN autorstwa SLD (LEWICA24.PL)

dodano 2012-09-05 10:27 w kategorii: Kraj

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu prawdopodobnie omawiany będzie projekt ustawy o likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej. Projekt ustawy opracowali posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ma on wcielić w życie ich własne hasło: „prokuraturzy do prokuratury, historycy – na uniwersytety”. W myśl tej zasady zadania do tej pory realizowane przez IPN w ramach swoich kompetencji przejąć miałyby istniejące organy i instytucje.

„Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu jest bodaj jedyną tego typu instytucją w skali Europy, która łączy funkcje badawczo-edukacyjne i prokuratorskie. Pomieszanie dwóch porządków i dwóch paradygmatów dochodzenia do prawdy o człowieku: prawnego i historycznego prowadzi do sytuacji paradoksalnych” - czytamy w uzasadnieniu wniosku.
 
Autorzy projektu ustawy zwracają też uwagę, że „w ostatnich latach IPN był wielokrotnie wykorzystywany instrumentalnie do celów politycznych” oraz że „jest to instytucja zdominowana przez jedną opcję polityczną”. 
 
W warstwie postulatywnej projekt ustawy przewiduje, że zadania związane z gromadzeniem, ewidencjonowaniem, przechowywaniem i udostępnianiem akt będących przedmiotem kompetencji IPN przejmie Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, zadania zaś z obszaru edukacyjnego – Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wszczęte i wciąż niezakończone przez IPN śledztwa trafiłyby do Prokuratury Generalnej lub wskazanych przez nią prokuratur apelacyjnych.
 
Autorzy zawarli w projekcie również zasady udostępniania akt oraz postępowania w sprawach związanych z ochroną danych osobowych i tajemnicy służbowej i państwowej.
 
W zakresie rozwiązań kompetencyjnych zwraca uwagę niemal wyłączna rola ministra właściwego dla spraw kultury i dziedzictwa narodowego, któremu nawet nie nakazuje się, aby swoje działania w zakresie edukacjno-badawczym podejmował we współpracy z ministrami właściwymi dla edukacji, badań naukowych i szkolnictwa wyższego, mimo że byłoby to pożądane, gdyż to one w pierwszym rzędzie odpowiedzialne są za te domeny. Autorzy projektu podążają jednak za tropem wskazanym przez przypisanie nadzoru nad NDAP Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego i nie wychodzą poza ten kierunek.
 
Chociaż autorzy postulują likwidację IPN, nadal zakładają, że jego pole kompetencji – tak w dziedzinie archiwistyki, jak edukacji i badań, pozostanie w jakiś sposób autonomiczne w strukturze MK i podległych mu instytucji, i traktują sprawy zbrodni nazistowskich i komunistycznych jak szczególny obszar zasługujący na osobną kwalifikację badawczą. Warto zastanowić się tymczasem, czy jest to zasadne w szerszym kontekście poza formułowaniem konkretnych tematów badawczych – mianowicie, czy w obecnym świecie ma sens traktowanie w szczególny sposób zbrodni ze względu nie na jej kwalifikację z punktu widzenia prawa, a w szczególności praw człowieka, ale ze względu na osobę bądź osoby jej sprawców i ich afiliacje polityczne.
 
Powoływanie specjalnych instytucji do zajmowania się szczególnymi kategoriami zbrodni wykrojonymi na takiej podstawie, a więc w nieunikniony sposób „rozliczeniowych” datuje się z czasów, gdy uniwersalny system praw człowieka dopiero się formował. Z tego powodu do osądzenia zbrodni hitlerowskich powołano specjalny trybunał i wprowadzono specjalną ich kwalifikację - w 1945 r. nie było żadnej instytucji mającej kompetencję do ich osądzenia, powstał więc Trybunał Norymberski. Również w innych przypadkach zbrodni przeciwko ludzkości popełnianych przy okazji rozlicznych konfliktów powoływano specjalne trybunały, zwykle w sytuacjach, gdy zachodziła obawa, że może być to zbyt trudne i upolitycznione zadanie dla narodowych organów wymiaru sprawiedliwości. Zauważyć jednak trzeba, że obecnie system powoływanych ad hoc instytucji jest zastępowany przez organy o charakterze uniwersalnym, takie jak Międzynarodowy Trybunał Karny czy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, które mają za zadanie osądzać zbrodnie, nie czyniąc różnicy, kto i w imię jakiej doktryny je popełnił – czy był to faszysta, komunista, fundamentalista religijny czy liberał.
 
Kierując się tą tendencją warto by się zastanowić, czy spuścizny po IPN nie potraktować do końca w tym samym duchu, konsekwentnie dzieląc schedę po nim między instytucje i nie pozostawiając żadnych wyłączeń i specjalnych regulacji w stosunku do tej domeny ani w odniesieniu do działań prokuratury, ani w kwestii porządkowania akt. Archiwalia przejęte przez IPN do celów jego działań powinny trafić z powrotem do zespołów instytucji, które je wytworzyły – czyli tak, jak porządkuje się je zgodnie ze sztuką archiwalną. Zgodnie z nią by musiał powstać jedynie zespół akt IPN, obejmujący materiały wytworzone przez tę instytucję w okresie jego działalności.
 
autor: (gw)
źródło: www.lewica24.pl
 


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.